sobota, 23 maja 2015

Między życiem a życiem - rozdarta między dwoma światami



     Rozpoczynając lekturę książki Jessici Shirvington spodziewałam się lekkiej historii dla nastolatek, z elementami paranormalnymi. Przenikanie między jednym, a drugim życiem zdawałoby się, że nie może być nic wspanialszego. Możliwość posiadania dwóch żyć, daje przecież tyle możliwości. Szybko jednak przekonałam się, że pozycja ta kryje w sobie coś więcej, a przedstawiona historia zupełnie odbiega od tego, co sobie wyobraziłam. I całe szczęście! Ponieważ zamiast banalnej, otrzymaliśmy inteligentom opowieści o życiu i wyborach, jakie musimy dokonać.


     Sabine, nastolatka o dwóch życia. Co 24 godziny następuje przeskok, który sprawia, ze raz żyje jako Sabine z Wellesley w bogatej rodzinie, otoczona gronem przyjaciół idealna dziewczyna. Młoda, inteligenta i kochana. Sabine z Roxbury nie wiedzie się tak dobrze. Jej rodzina ledwo wiąże koniec, z końcem, a ona sama uważana jest za odludka. Jedyną pociechą jest dla niej młodsza siostra, którą uwielbia i tajemniczy Ethan, z który krzyżują się jej drogi. Podwójna tożsamość jest dla bohaterki prawdziwym utrapieniem, ciągłe ukrywanie tego faktu, brak możliwości zwierzenia się ze swojego problemu mogą doprowadzić człowieka do szaleństwa. Jednoczesne chorowanie w dwóch światach, czy chociażby zmiany w wyglądzie przenoszące się z jednego świata do drugiego uniemożliwiają jej normalną egzystencję. Tak przynajmniej było, aż do osiemnastych urodzin dziewczyny, od  których pojawiają się zmiany i ustępstwa od ustalonych reguł, a tym samym szansa na normalną egzystencję. Jaka jednak będzie cena za wymarzone życie?

     Głównym tematem, jak nietrudno się domyślić, będzie samobójstwo, które umożliwiłoby Sabine normalną egzystencję. Rezygnacja z jednego z dwóch żyć. Niektórzy będą potępiać postawę bohaterki, część doceni odwagę jaką trzeba mieć by zdecydować się na taki krok, sądzę jednak , że autorce przede wszystkim chodziło o próbę zrozumienia jej decyzji, która bynajmniej nie należała do łatwych.  Liczne argumenty i rozważania Sabine mają temu dowodzić i zmusić czytelnika do wczucia się w jej trudną sytuację. Wszystko jednak wywraca się do góry nogami, gdy pojawia się wspomniany już Ethan, który sprawi, że Sabine niczego już nie będzie pewna.

     Oczywiście nie tylko główni bohaterowie są warci uwagi, postacie poboczne, zarówno w jednym jak i drugim życiu, odgrywają istotne role i sprawiają , że czytelnik ma ochotę dowiedzieć się o nich czegoś więcej.  Co więcej, fakt iż obserwujemy jednocześnie dwa różne światy sprawia, że na kartach książki zmieściło się ich naprawdę sporo!

      Akcja pędzi do przodu, przez co książkę czyta się bardzo szybko i ani przez chwile nie można narzekać na nudę. Zaś przeskoki z jednego życia do drugiego następują zazwyczaj w najbardziej emocjonujących momentach, co dodatkowo sprawia, że czytelnik koniecznie chce wiedzieć, co się dzieje dalej z Sabiną w innej rzeczywistości. I tak w kółko przez całą opowieść, która jest niczym samo napędzająca się maszyna.


     Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła była informacja na tylnej stronie okładki mówiąca iż 10% ze sprzedaży książki zostanie przekazane na cele charytatywne. Może nie każdego będzie to obchodziło, ale jak dla mnie jest to kolejny powód dla którego warto sięgnąć po książkę. Jeżeli poza przyjemnym spędzeniem czasu nad dobrą lektura, przy okazji można komuś pomóc, to nad czym się tutaj wahać?

"Między życiem a życiem" udowadnia czytelnikowi, że życie to nie bajka, a gdy posiadamy ich więcej niż jedno wtedy zaczynają sie prawdziwe kłopoty. Brutalne zderzenie dwóch rzeczywistości, w których żadna nie jest idealna, trudne wybory i ważne tematy poruszane w historii to tylko początek góry lodowej jaka na Was czeka podczas lektury, która składnia do refleksji i zmiany poglądów na niektóre tematy. Zdecydowanie jedna z pozycji, które trzeba przeczytać.

Ocena: 9/10
Andromeda

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Dreams.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz