poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Podniebny lot - stewardessa i milioner

    W życiu podobno wszystkiego warto spróbować. Po części zgadzam się z tym stwierdzeniem, przynajmniej jeżeli chodzi o książki. Z zaciekawieniem sięgam nie tylko po dzieła nieznanych mi autorów, ale także po coraz to nowsze gatunki. I tak w moje ręce wpadł pierwszy erotyk. Serdecznie zapraszam abyście razem ze mną odbyli tytułowy "Podniebny lot" i przekonali się jaką historię ma nam opowiedzenia pośród chmur autorka. Zapnijcie pasy. Startujemy!


    Bianka to wyjątkowo piękna, dwudziestotrzyletnia kobieta, o bolesnych doświadczeniach z dzieciństwa. Obecnie pracująca, wraz ze swoim najlepszym przyjacielem gejem, będącym dla niej jednocześnie całą rodziną, w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Zawsze opanowana, zamknięta w sobie i stroniąca od mężczyzn kobieta, stanowi obiekt westchnień płci przeciwnej. Nadchodzi jednak dzień, w którym jej chłodna postawa topi się niczym kostka lodu, pod spojrzeniem turkusowych oczu należących do jednego z pasażerów. Jest nim James Cavendish, obrzydliwe bogaty, nieziemsko przystojny, młody milioner. Bianka wbrew sobie i zdrowemu rozsądkowi podporządkowuje mu się całkowicie, a mężczyzna powoli wprowadza niedoświadczoną dziewczynę w świat miłosnych zabaw, ale także bólu i uległości, budząc w niej głęboko ukryte, pierwotne instynkty.

    Historia Bianki i Cavendisha przedstawia zderzenie dwóch światów, jednego przepełnionego przepychem i bogactwem, drugiego wypełnionego mozolną pracą i liczeniem z trudem zdobytych oszczędności. Do tego wszystkiego dodajmy mężczyznę dążącego do pełnej dominacji, we wszystkich możliwych aspektach życia swojej wybranki i nieudolnie broniącą się przed tym kobietę i mamy pełen obraz tego co ma nam do zaoferowania autorka w pierwszym tomie serii "W przestworzach". Oczywiście historia obfituje także w kilka wątków pobocznych i plejada bohaterów nie kończy się na wspomnianej dwójce, jednak to właśnie im poświęcona została największa uwaga w "Podniebnym locie".

    Bohaterowie, jak to bywa w tego typu historiach, są niczym młodzi bogowie: ponadprzeciętnie piękni, młodzi, inteligentni, pewni siebie, ale także, co nikogo zapewne nie zdziwi, kryją w sobie tajemnice i bolesne doświadczenia z przeszłości, które rzutują na to jacy są oraz stanowią kolejny element zacieśniający więź między nimi. Widać więc, że autorka nie siliła się tutaj na oryginalność. Otrzymaliśmy postacie męską i kobiecą wyidealizowane, mające budzić pożądanie i rozpalać zmysły czytelnika podczas lektury. Czy się to udało będziecie musieli ocenić sami, jedno jest jednak pewne podczas lektury nie czekają Was żadne niespodzianki, ani niespodziewane zwroty akcji. Nie doświadczycie także głębokich, rozbudowanych charakterów bohaterów opowieści.

    A jednak mimo owej schematyczności historia Bianki i Pana Cavendisha stanowi bardzo przyjemną lekturę. To książka stanowiąca miłą odskocznię, pomiędzy jakimiś bardziej wymagającymi pozycjami. Styl autorki jest lekki i sprawia, że całość czyta się bardzo szybko. Więc jeżeli szukacie czegoś do przeczytania na wieczór lub co ważniejsze gustujecie w erotykach, spokojnie możecie zagłębić się w historii burzliwego romansu pewnej stewardessy i perwersyjnego miliardera. Zaś zakończenie z pewnością nie jedną osobę zachęci do wypatrywania premiery kolejnego tomu.

    "Podniebny lot" to lekka lektura, idealna na upalne, wakacyjne popołudnia lub na chwilę relaksu wieczorami. Choć losy bohaterów nie należą do szczególnie oryginalnych, nie stanowi to najmniejszej przeszkody, by cieszyć się historią romansu Bianki i Cavendisha. Co więcej istnieje spore prawdopodobieństwo, że wyczyny wspomnianej dwójki nie raz i nie dwa przyprawią czytelnika o szybsze bicie serca. Należy także pamiętać iż jest to pierwszy tom serii, a te, jak często bywa, zazwyczaj są słabsze. Pozostaje więc mieć nadzieję, że autorka pokaże czytelnikowi pazury w kolejnych odsłonach serii.

Ocena: 6/10
Sara Glanc

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Editio Red.

2 komentarze:

  1. Kompletnie nie ciągnie mnie do tej książki, bo mam skojarzenia z Grey'em. To raczej nie dla mnie.
    Pozdrawiam :)
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grey'a nie czytałam i przyznam szczerze, że jakoś mnie nie ciągnie. Ale ta książka wpadła przy okazji w moje ręce i choć bardzo schematyczna, stanowiła ciekawa odskocznie. :)
      Sara

      Usuń