piątek, 10 kwietnia 2015

Science fiction od Novae Res



     Po książkach fantasy przyszedł czas na science fiction! Pasjonaci kosmicznych lotów, spotkań z obcymi, podróżnicy do Ziemi z przeszłości, gdzie na ludzkość czeka zarówno lepsze życie jak i zagłada zachęcamy do zapoznania się z poniższymi pozycjami.

I oczekujcie na recenzje od KZTK ;)

2049 — Rafał Cichowski


Wyobraź sobie, że już nigdy nie musisz się martwić o pieniądze. Twoja praca jest czystą przyjemnością, a twoje życie niekończącym się pasmem sukcesów. Mieszkasz w największym, najbardziej zaawansowanym technologicznie mieście na świecie, kilometr nad ziemią, skąd rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na wszystkich tych nieszczęśników daleko w dole, którzy muszą brać kredyty i stać w korkach.

Wyobraź sobie, że za chwilę do nich dołączysz.

Robert Welkin nie jest przygotowany na to, co czeka go poza murami Ketry. Całe życie spędzone w kokonie perfekcyjnie zorganizowanego systemu nie pozwoliło mu wyrobić w sobie instynktu przetrwania. Ale Robert nie zamierza się poddawać. Wspierany przez przydzieloną z urzędu psychoterapeutkę podejmie próbę uporządkowania swojego życia… i zrobi to w najgorszy z możliwych sposobów.

„2049” to inteligentna i oryginalnie napisana proza, która bawi się konwencjami i porusza poważne tematy, unikając przy tym patosu i moralizatorstwa. To świat absurdalnych realityshows, wirtualnych celebrytów, taniej rozrywki i jeszcze większych podziałów społecznych, w którym zapewne odnajdziemy się szybciej, niż sugeruje to tytuł powieści.




Awensis — Wioletta Formela


Nieziemsko piękna Sami wiedzie spokojne i szczęśliwe życie u boku ukochanego męża Adama. Wie, że została przez swych obecnych rodziców adoptowana, nie ma jednak pojęcia, dlaczego jej prawdziwa matka pozostawiła ją w szpitalu zaraz po urodzeniu. Nie spędza jej to snu z powiek, ale pewnego dnia przybrana matka, zirytowana zbyt spokojną jej zdaniem naturą córki, porównuje ją do pokazywanych właśnie w telewizji Obcych, których wizyty na Ziemi relacjonuje się jak wydarzenia z życia gwiazd.

Sami postanawia na własne oczy zobaczyć istoty tak podziwiane przez Ziemian. Wybiera się do hotelu, gdzie przebywają, i z zaskoczeniem odkrywa, jak dobrze czuje się wśród nich. Nawiązuje wzrokowy kontakt z jednym z Awensis, ale przestraszona jego zainteresowaniem wychodzi. Ten jednak nie daje za wygraną…

„Awensis” to fantastyczna opowieść, która w kosmicznej scenografii próbuje stawiać uniwersalne dla wszystkich istot pytania o granice wolności, poszanowanie prawa do samostanowienia, a także o miłość, nieśmiertelność i cenę, jaką trzeba za te wartości zapłacić.

Obiekt #1: Wirus Damokles — Julian Hajdukiewicz



Dzięki korporacji Tetrra Earth ludzie żyją nawet sto pięćdziesiąt lat. Samochody poruszają się po niebie, dziewięćdziesiąt dziewięć procent społeczeństwa znajduje zatrudnienie w firmie. Nie ma chorób, wojen, głodu ani problemów z energią.

Jednak ludzie żyją nieświadomi tego, że od ponad dwudziestu paru lat swoje luksusowe życie zawdzięczają eksperymentom na ludziach, w wyniku których powstał wirus Damokles.

Wirus ten wprowadzony do organizmu człowieka na dziewięćdziesiąt osiem procent go zabije, a w pozostałych przypadkach wyostrzy zmysły i obdaruje ocalałego indywidualnymi zdolnościami. Przez lata firma wykorzystywała ocalałych, zamykała ich w laboratoriach i używała ich darów do przyspieszenia rozwoju technologii. Wśród ocalałych jest Lazarus, chłopak, który jako pierwszy przeżył podanie wirusa. Postanawia uciec i spowodować, by wszyscy na świecie obdarzeni byli mocami. Problem w tym, że Lazarus nie zna całej prawdy na temat szczepionki, a do tego jest jedynym, który nie wie, jaką moc posiada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz