poniedziałek, 30 marca 2015

Kroniki Klary Schulz. Grande Finale – Sprawa III



     Przed nami finałowy tom trylogii Kroniki Klary Schulz. Czy tak jak sugeruje podtytuł trzeciej części przygód młodej pani detektyw, czeka na nas wielki finał, przynoszący rozwiązanie tajemniczego morderstwa matki głównej bohaterki? Gorąco zachęcam byście razem ze mną ponownie zanurzyli się w świat Breslau z 1911 roku widzianego oczami Nadii Szagdaj.


     Klara chwilowo odsunięta od swoich obowiązków, znosząca wszelkie niedogodności swojego błogosławionego stanu stara się zająć czymś wolny czas, którego przybyło jej aż nadto. Obiecawszy rodzinie i bliskim, że do czasu narodzin dziecka nie weźmie udziału w żadnej sprawie, wciąż powraca myślami do pamiętnika stanowiącego jedyną nadzieję na odnalezienie zabójców jej matki. W tym samym czasie do Breslau przybywa młody radca kryminalny z Berlina, mający pomóc rozwiązać sprawę nietypowego morderstwa połączonego z okaleczeniem zwłok, z którym nie mogą sobie poradzić lokalne władze. Los chce, że drogi Gabriela Hübschnera i Klary Schulz połączą się i bohaterowie razem poprowadzą dwa, z pozoru niezwiązane ze sobą śledztwa: jedno nowe, drugie będące koszmarem sprzed lat, które doprowadzą ich do nie lada odkrycia.


     Niewątpliwą zaletą i cechą wyróżniająca Grande Finale od poprzednich tomów, jest wspomniana wyżej postać śledczego z Berlina. Akcję będziemy obserwować po równo z perspektywy znanej nam już pani detektyw jak i młodej nadziei berlińskiej policji. Zabieg ten poza nowym spojrzeniem na niektóre aspekty prowadzonych przez nich śledztw, pozwala nam także dostrzec Breslau w zupełnie inny sposób. Dla mnie, jako rodowitej Wrocławianki zobaczenie miasta takim, jakim było dla przybyłego z Berlina Gabriela, było niczym odkrywanie go na nowo.


     Podczas lektury ubolewałam nieco nad nieobecnością mojej ulubionej postaci: Dietera Aangusa, jednak gdy ten w końcu się pojawił w pełni wykorzystał swoje pięć minut. Więcej nie zdradzę, ale zapewniam, że na tą scenę warto czekać. Oczywiście, nie będzie to jedyna emocjonujący fragment w trakcie lektury. Książka jest nimi wypełniona niemal po same brzegi i to nie tylko za sprawą emocji targających Klarą, która jest o krok od upragnionej zemsty.


     Samo wydanie, jakością nie odbiega od swoich poprzedniczek. Klimatyczna okładka oraz zdjęcia zdobiące wnętrze książki to nieodłączne cechy Kroniki Klary Schulz, bez których nie wyobrażam sobie śledzenia poczynań śmiałej detektyw z Breslau. 


     Choć Grande Finale, stanowi zakończenie pewnego etapu w życiu głównej bohaterki i jest zwieńczeniem trylogii, nie jest to koniec przygód z Klarą Schulz. Autorka już nie raz wspominała, że powstaną kolejne książki z udziałem młodej detektyw, z czego niezmiernie się cieszę. Z niecierpliwością będę wypatrywać wszelkich nowinek na ten temat. Tymczasem gorąco polecam lekturę Kroniki Klary Schulz, tym osobom, które jeszcze nie miały okazji poznać serii autorstwa Nadii Szagdaj. Z pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Ocena: 10/10
  Andromeda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz